Dziś publikujemy przedostatnią historię z cyklu #jakbedziewambasadach. Zobaczcie jak zeszłoroczną wizytę w Embajada de España en Polonia / Ambasada Hiszpanii w Polsce zapamiętał Karol.

„Nie polecam Ambasady Hiszpanii – to pułapka.
Na początku zostaliśmy przywitani hiszpańskim białym winem, które miało nam umilić czas oczekiwania na ambasadora. Gdy już każdy otrzymał kieliszek kelnerzy wkroczyli z tacami tradycyjnych przystawek: sery, owoce morza i przepyszne wędliny. Ambasadorowi najwyraźniej się nie śpieszyło bo do jego przyjścia minęło ok 8 tac. Żadnej z nich nie omieszkałem ominąć. Jednak to był dopiero początek. Wprowadzeni zostaliśmy do dużej Sali jadalnej z pięknie zastawionym stołem – tam się dopiero zaczęło. Po pełnym talerzu zupy przyszła pora na drugie danie. Nie dawałem już rady, jednak Ambasador sprytnie odwracał naszą uwagę od sytości ciekawą rozmową. Po drugim daniu myślałem, że nie wytrzymam i wyjdę. Zostałem brutalnie zatrzymany przez deser. Siła mojej woli została skutecznie zredukowana do zera. Deser smakował równie doskonale co wyglądał. Jeszcze lepsze okazało się poczucie humoru Ambasadora. Po 3 godzinach wyszedłem w strasznym stanie tj. kilka kilogramów cięższy.
Ambasada Królestwa Hiszpanii dokonała tego, czego żadna babcia nie potrafiła. Ze zbalansowanej diety nici.
Zostaliście ostrzeżeni. Wkraczacie na własną odpowiedzialność.”

…………………………………………………………………………………………………………………….

„I do not recommend the Embassy of Spain – that’s a trap! At the beginning we have been welcomed with a glass of wine to await the Ambassador. Once received the beverage, waiters immediately came with trays full of appetizers: cheeses, seafoods and tasteful cold cuts. The Ambassador came just after the eighth tray. Personally, I hav tried all of them. But, it was just the beginning. We were lead to a big dining room with a table full of Spanish specialties: soup, main dishes, sweets, but we were not aware of how much we were eating due to the perfect ability of the Ambassador of entertaining us with an interesting discussion. After three hours, despite acknowledging the amazing sense of humor of the ambassador, I went out with a couple of kilos more. The Embassy of Spain demonstrated to be better than any other grandma. My balanced diet got lost. We told you, that’s a trap. You go there under your own responsibility.”

LINK do fanpage Fb: AKCJA DYPLOMACJA